+48 508 094 432
fotografia@wojciechzelazny.pl

O mnie

O sobie samym..

Fotografia, fotografia, fotografia.. myślę, że wbrew pozorom wcale nie było tak od zawsze. Mam strasznie słabą pamięć do przeszłości, ale przypomina mi się fakt kiedy byłem dzieckiem, że jedna z najbardziej niedostępnych dla mnie w domu szafek wypełniona była po brzegi pudełkami z tzw. slajdami. Każde pudełko było dokładnie opisane miejscem i datą, wszystko ułożone było według pewnej nieznanej dla mnie kolejności..ale nie o tym chciałem.. Kiedy teraz o tym myślę zauważam, że te fotografie były trzymane w „bezpiecznym” miejscu.. łatwiej było mi wyciągnąć szklankę w kuchni czy papierosy taty niż dostać się do zdjęć..czy posunę się za daleko dedukując, że ludzie strzegą i dbają o to co dla nich ważne? Fotografie są ważne, może nie fizycznie same w sobie, ale to co na nich jest zawarte, a może nawet bardziej to, co nie jest, a o czym im przypominają.. Macie może czasami tak, że potraficie skojarzyć pewien zapach z konkretną sytuacją, miejscem lub umiejscowić go po prostu w pewnym okresie waszego życia? Ja mam tak ze zdjęciami.. Mam głęboką wiarę w to, że wykonane przeze mnie w trakcie Waszego Ślubu fotografie znajdą się kiedyś w pewnym „bezpiecznym” miejscu, aby pewnego dnia pozwolić Wam poczuć raz jeszcze ten sam dreszcz, zobaczyć ten sam uśmiech i opowiedzieć pokoleniom historię Waszego Ślubu obrazami.

To może teraz coś prywatnie 🙂 Od 26.09.2015 roku jestem mężem mojej cudownej żony Doroty, a od 23.09.2016 ojcem mojej kochanej córki Natalii. Od blisko 10 lat mieszkam w Legnicy na Dolnym Śląsku. Jako, że praca w charakterze fotografa (przynajmniej ślubnego) nie jest ograniczona miejscem, fotografuję wesela na terenie całej Polski. Razem z żoną bardzo lubimy odpoczywać w ciepłym klimacie, lubimy zwiedzać i aktywnie spędzać czas choć czasami po dniu pełnym sesji siadamy przed Comedy Central i oglądamy po raz 50 ten sam odcinek Przyjaciół 🙂 Oboje lubimy gotować, lubimy poznawać nowe smaki, fascynuje nas kuchnia indyjska i wegańskie jedzenie. Zazwyczaj jesteśmy bardzo spokojni i opanowani, zazwyczaj.. 🙂 Uwielbiam ten poziom emocji w jaki wprowadza mnie fotografia. Moja piękna żona została zarażona przeze mnie chorobą zwaną „fotografią łac. obsesus fotografus” i teraz w sposób iście niesamowity tworzy dla Was pamiątki w postaci światowej klasy fotografii noworodkowych i fotografii ciążowych prowadząc własne studio fotograficzne www.baby-love.pl  Zapewne domyślasz się już o czym rozmawiamy przy śniadaniu, obiedzie i kolacji, które notabene zawsze staramy się jeść razem 🙂

Jeśli chodzi o fotografowanie: Znakomitą częścią mojego stylu jest fotografowanie autentycznych uczuć i przeżyć jakie Wam towarzyszą. Stawiam zdecydowanie na reportażowy charakter fotografii ślubnych i w roli reportera czuję się najlepiej. Jestem obserwatorem Waszego Ślubu. Rejestruję na zdjęciach wszystkie szczegóły, które tylko dostrzegę. Jestem typem fotografa ślubnego, który przez cały ślub przy tzw. stoliku spędza łącznie 15 minut. Przez pozostały czas jestem ciągle „gdzieś” bo tylko ten sposób daje mi możliwość odnalezienia pięknych naturalnych emocji. Jestem „chodzącym” fotografem 🙂